Krem do tatuażu Neba wzbogaci pielęgnację świeżych tatuaży, jak i tych, które nosisz na skórze od lat. W 100% wegański i naturalny Neba krem z 7 składnikami aktywnymi przyspiesza proces regeneracji naskórka. Kosmetyk nawilża tatuaż, dzięki czemu nie wysycha i nie traci kolorów. Neba
Krem bardzo szybko się wchłania nie brudząc ubrań i pięknie pachnie. Jest produktem wegańskim i nie jest testowany na zwierzętach. Został wyprodukowany w Polsce. Polecamy łączyć z innymi produktami Neba. Regularne stosowanie sprawi, że Twój tatuaż będzie w doskonałej formie. ID: 44313330. Cena jednostkowa: 99,94 zł /100ml.
Krem do tatuażu Easy Tatto to specjalnie zaprojektowany, hipoalergiczny kosmetyk, który doskonale zadba o każdy z Twoich tatuaży! Specjalna formuła kremu, opracowana przez połączone siły farmaceutów, dermatologów i tatuatorów, intensywnie nawilża skórę, stymuluje regenerację jej komórek, redukuje swędzenie oraz działa
Wyjątkowe produkty na hebe.pl - odkryj Neba Tatuaż w doskonałej formie zestaw: krem pielęgnacyjny do tatuażu, 50 ml + masło do tatuażu dziarskie mango, 100 ml. Dobre ceny i szybka dostawa.
EASYTATTOO Krem do Pielęgnacji Tatuażu 20ml - Hypoalergiczny kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji tatuażu. Kosmetyk powstał we współpracy z farmaceutami, dermatologami oraz tatuatorami! Ma on za zadanie nawilżyć skórę oraz regenerować komórki podczas gojenia. Zminimalizuje również swędzenie, a także będzie nieco znieczulał, czyli koił tę podrażnioną okolicę. Krem w
Mocna ochrona tatuażu przed słońcem ! – tworzy warstwę ochronną. – posiada filtry dające ochronę na poziomie SPF50. – szybko się wchłania i nie brudzi ubrań. – dobrze nawilża i delikatnie natłuszcza. – delikatnie pachnie. – wyprodukowano w Polsce. – posiada wszelkie niezbędne atesty i certyfikaty. – nie jest
. 28,00 zł Brak w magazynie Opis Opinie (0) Krem do tatuażu marki Neba perfekcyjnie zadba o nowy tatuaż zarówno w czasie gojenia, jak i po! Nowa dziara to wielkie szczęście, ale i wielka odpowiedzialność, aby odpowiednio zadbać o jego gojenie i utrzymanie perfekcyjnego wyglądu postaw na krem Neba. Dzięki swojej lekkiej konsystencji szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Znakomicie dobrany skład sprawia, że skóra jest odpowiednio nawilżona, a tatuaż zachowuje wyrazisty kolor przez bardzo długi czas. Dodatkowo krem zapewnia ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV. Całość uzupełnia piękny zapach magnolii. Właściwości: witaminę E – uelastycznia, wygładza, ujędrnia i nawilża skórę. Dodatkowo tworzy warstwę ochronną i przeciwdziała szkodliwym promieniom UV, D-panthenol – przyśpiesza gojenie ran, łagodzi wszelkie podrażnienia oraz nawilża skórę, ceramidy – nazywane cementem międzykomórkowym ponieważ tworzą na skórze barierę wodno-lipidową. Bariera zaś znakomicie chroni skórę przed nadmierną utratą wody – co w rezultacie utrzymuje jej odpowiednie nawilżenie. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat kosmetyku, zachęcamy do odwiedzenia naszej strony na Facebook’u: Opakowanie: Neba krem do pielęgnacji tatuażu został zamknięty w niewielkiej tubce, którą śmiało zmieścisz do saszetki, a nawet kieszeni. Sposób użycia: Nanieś odpowiednią ilość kremu na dłoń i rozprowadź po wytatuowanej skórze. Pamiętaj o stosunkowo częstym smarowaniu podczas gojenia tatuażu – w tym czasie jest to szczególnie ważne. Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii Butter, Polyglyceryl-6 Stearate, Glycerin, Canola Oil, Isostearyl Isostearate, Cetearyl Alcohol, Cannabis Sativa Seed Oil, Hydrogenated CocoGlycerides, Glyceryl Stearates, Borago Officinalis Seed Oil, 1,2-Hexanediol, Saccharide Isomerate, Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Sodium Polyacrylate, Polyglyceryl-6 Behenate, Ceramide NP, Ceramide AP, Ceramide EOP, Phytosphingosine, Cholesterol, Sodium Lauroyl Lactylate, Tocopheryl Acetate, Carbomer, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Citric Acid, Sodium Citrate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Tocopherol, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Oleate, Parfum, Limonene, Hexyl Cinnamal. Pojemność: 50ml
Reprintic – krem do codziennej pielęgnacji tatuaży (rodem z Gry o tron), sprzedawany w aptekach. Czy jesteś w stanie przy jego pomocy zreaktywować swój tatuaż i makijaż permanentny? W tym wpisie przeanalizujemy jego skład. Będzie też moja opinia o tym produkcie. Spis treściReprinticReprintic – skład INCI:Reprintic krem – moja subiektywna opinia i ocenaCzy Reprintic będzie bezpośrednio odświeżał albo wzmacniał tusz? I co z tą smoczą krwią? A co z ochroną przed utratą koloru?Czy Reprintic będzie odpowiedni na skórę zaraz po tatuowaniu?Jak dbać o tatuowaną skórę?Reprintic – warto, nie warto? – opinia Pana Tabletki Reprintic Kosmetyk, aktualną cenę (23-35 PLN) i dostępność sprawdzisz tutaj Opis producenta: Reprintic to krem ochronny do codziennej pielęgnacji tatuaży. Nawilża i odżywia skórę pokrytą tatuażem. Wzmacnia intensywność kolorów tatuaży oraz wyostrza ich kontur. Dzięki filtrowi UVA/UVB (SPF 10) krem Reprintic chroni tatuaże przed blaknięciem. Reprintic zawiera sok z drzewa Smocza krew, który posiada silne właściwości regeneracyjne oraz chroni komórki skóry przed uszkodzeniem. Nawilża i odżywia skórę pokrytą tatuażem. Wzmacnia intensywność kolorów tatuaży oraz chroni je przed blaknięciem. Witamina A reguluje procesy keratynizacji naskórka, niweluje skutki działania promieni UV, odżywia, ujędrnia i uelastycznia skórę. Witamina E zmniejsza szorstkość skóry, nawilża i wygładza, dzięki czemu krem wzmacnia intensywność kolorów tatuażu. Mieszanina olejów lnianego, monoi oraz z pestek róży regeneruje i wzmacnia barierę lipidową suchej i podrażnionej skóry, a filtr UVA/UVB(SPF10) stanowi dodatkową ochronę tatuażu przed blaknięciem. Krem szybko się wchłania, nie lepi się oraz nie plami ubrań. Reprintic – skład INCI: Aqua, C12-15 Alkyl Benzoate, Cetearyl Ethylhexanoate, Octocrylene, Glycerin/Croton Lechleri Resin Extract, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Methylpropanediol/Caprylyl Glycol/Phenylpropanol, Linum Usitatissimum Seed Oil/Rosa Moschata Seed Oil/Cocos Nucifera Oil/Gardenia Tathitensis Flower Extract, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Ethylhexyl Methoxycinnamate/BHT, Tocopheryl Acetate, Cetyl Alcohol, Glycerul Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Magnesium Aluminium Silicate, Retinyl Palmitate/Arachis Hypogaea Oil/Tocopherol, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Parfum, Linalool, Hexyl Cinnamal, Limonene, Butylphenyl Menthylpropional, Benzyl Salicylate. *** Reprintic krem – moja subiektywna opinia i ocena Dziwi mnie, że ani na stronie producenta, ani na dedykowanej stronie Reprinticu nie znalazłem składu INCI. Znajduje się tam wyłącznie ogólny opis produktu. Skład musiałem przepisać bezpośrednio z opakowania… Dlaczego mnie to dziwi? Dopiero widząc skład INCI, jesteśmy w stanie z grubsza ocenić kosmetyk. W INCI mamy rozpisane składniki – od największej do najmniejszej ilości. Daje nam to obraz – co, i w jakiej ilości zostało użyte do produkcji. Jeśli nie mamy INCI, to tak naprawdę nie wiemy, co kupujemy. Przypuszczam, że przeciętny internauta nie zada sobie tyle trudu co ja, żeby dotrzeć do tych informacji. A co wynika z analizy INCI? Najogólniej mówiąc – te wartościowe składniki są w dalszych pozycjach składu, więc nie ma ich w tym kremie zbyt dużo. *** Czy Reprintic będzie bezpośrednio odświeżał albo wzmacniał tusz? I co z tą smoczą krwią? Takie pytanie nasunęło mi się jako pierwsze po usłyszeniu reklamy. Otóż raczej nie. To jest po prostu balsam do ciała, który ma dbać o odpowiednie nawilżenie i regenerację skóry. Zdrowa, dobrze wyglądająca skóra = dobrze wyglądający tatuaż. Sok z drzewa Smocza krew Croton lechleri, to popularny w Ameryce Południowej specyfik. Takie panaceum na różne schorzenia. W tym przypadku wykorzystuje się jego korzystny wpływ na skórę. Ot tyle. Żeby jeszcze mocniej pokazać jak działają kremy do pielęgnacji tatuowanej skóry (w tym Reprintic), mam takie porównanie. Jeśli zdarzyło Ci się kiedyś skrobać pisanki przed Wielkanocą, to wiesz że takie jajo ślicznie wygląda jak jest wilgotne. Jak wyschnie to kolor bladnie i nie ma efektu WOW. Żeby taki efekt przedłużyć, trzeba jajo naolejować. Podobnie zachowuje się wilgotna i natłuszczona skóra. *** A co z ochroną przed utratą koloru? W składzie jest filtr UVA/UVB (SPF 10)– wskazywany jako ochrona przed blaknięciem. Z założenia dobrze, że jest filtr. Promieniowanie UVA/UVB faktycznie powoduje blaknięcie tuszu. Pozostaje tylko pytanie: czy filtr SPF 10 będzie wystarczającą ochronną? – wydaje mi się że nie. Jeśli ktoś informację o filtrze potraktuje jako zachętę do używania Reprinticu, jako kremu do opalania, to może swojemu tatuażowi i skórze wręcz zaszkodzić. Jak już chronić tatuowaną skórę, to koniecznie mocnym i dobrym filtrem SPF 50. *** Czy Reprintic będzie odpowiedni na skórę zaraz po tatuowaniu? Z takim pytaniem zderzyłem się kilka razy w aptece. Producent podaje informację, że można go stosować najwcześniej 1-2 tygodnie po wygojeniu tatuażu. Reprintic posiada kilka składników, które mogą dodatkowo podrażniać skórę. Świeży tatuaż traktuje się jak otwartą ranę. Lepiej stosować coś stricte leczącego/gojącego, o jak najkrótszym składzie i jest to bardzo ważne dla uzyskania optymalnego efektu końcowego. *** Jak dbać o tatuowaną skórę? Zbierając informacje o Reprinticu, podpytałem znajomych jak dbają o swoje dziary. Najczęściej stosują jeden, dwa sprawdzone balsamy, żeby zadbać o nawilżenie skóry. Natomiast na słoneczne dni – dobry krem z mocnym filtrem, albo specjalne rękawki, które całkowicie chronią przed promieniami słońca. *** Reprintic – warto, nie warto? – opinia Pana Tabletki Hm, jak ocenić ten preparat? Biorąc pod uwagę cenę, to skład wydaje się być przyzwoity. Ale nie jest to preparat z najwyższej półki. Nie oczekiwałbym po nim cudów. Ot zwykły balsam nawilżający ze słabym filtrem. Czego oczekiwałbym od dobrego/bardzo dobrego kosmetyku do pielęgnacji tatuowanej skóry? nierafinowanych, tłoczonych na zimno olei (np masło shea, olej lniany, masło kakaowe, olej kokosowy …) braku konserwantów, pegów, olejów mineralnych na lato – dobry filtr SPF 50+ Pewnie wiele osób w ogóle nie dba o wytatuowaną skórę. Producent Reprinticu ze swoja siłą przebicia powinien do takich osób dotrzeć. Zawsze lepiej dbać, niż nie dbać. Po więcej analiz popularnych i reklamowanych produktów zapraszam do mojego działu Oglądam Reklamy (klik-stuk) Zdrowo pozdrawiam, Pan Tabletka Marcin *** PS.: Czyżby Reprintic i Gra o Tron miały coś wspólnego? Może reklama produktu na fali popularności serialu? źródło: O autorzeMarcin Korczykmgr farm. Marcin Korczyk - farmaceuta praktyk, twórca internetowy, key opinion leader, autor książki "Odporność. Czy Twoje dziecko może nie chorować?" Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego na wydziale farmaceutycznym. Po studiach pracował w aptece całodobowej w Nowym Sączu - i w trakcie pracy rozpoczął tworzenie bloga - zapisując odpowiedzi na najczęściej zadawane przez pacjentów pytania. Od czasu złożenia bloga w 2015 roku - do dziś - blog stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i opiniotwórczych portali z wiedzą o racjonalnym stosowaniu leków i suplementacji. Podobne Te artykuły również mogą cię zainteresować Desmoxan czy Tabex? Oto jest pytanie! Analizy 12 lipca 2022 SunOzon na lato 2022- analiza serii i opinia Pana Tabletki Analizy 8 lipca 2022 Przegląd kosmetyków po opalaniu lato 2022 + analiza i moje opinie Analizy 17 lipca 2022 Litorsal i Litorsal Slim- Coca Cola wśród elektrolitów? Analizy 28 czerwca 2022
Kremy do tatuażu – Casualism Blog Moda Męska i Styl Tatuaże, wbrew obiegowej opinii, nie są zwykłą, ot taką sobie tam ozdobą ciała, która tuż po wygojeniu jest tłem i nie wymaga żadnego zainteresowania. Nie bez powodu powstały kremy do tatuażu. Moja sytuacja jest jednak nieco inna. Do cna wytatuowane rękawy nie wymagają ode mnie zbyt wiele w kierunku ich właściwego utrzymania. Są czarne, o grubej linii i dużą ilością tuszu pod skórą. Jednak nie wszyscy tak mają, wielu z Was zapewne ma jeden lub kilka mniejszych tatuaży, które WARTO czasami mocniej uwidocznić. Dzisiaj kremy do tatuażu w wartym uwagi teście. Zobaczcie koniecznie! Wpis przy współpracy z BeardMan Pudełko od BEARDMAN to klasa sama w sobie. Stonowane barwy, neutralna stylistyka i bardzo miła dla oka zawartość. Niczego więcej do szczęścia nie potrzeba i właściwie nie ma na ten temat co więcej napisać. Generalnie – spory plus, kremy do tatuażu mają fajna otoczkę 😉 STEAM PUNK TATTOO BUTTER To krem do tatuażu, a właściwie masło, od którego zacząłem i doceniłem na samym wstępie metalowe, godne dobrych produktów opakowanie. No i koniec końców bardzo dobrze się stało. Zacznijmy od konsystencji. Stosunkowo lekka, oczywiście w dotyku zimna i wilgotna, więc powinna dobrze się wcierać, jest dość rozwodniona. Na skórze od razu po nałożeniu jest na wpół klarowna, każdy ruch dokładnie wsmarowuje krem w tatuaż, nie pozostawiając na nim grubego, nieprzyjemnego filmu. Nie powoduje efektu tłustości, można więc ten krem stosować bez większych problemów przed wyjściem do pracy i założyć na tatuaż koszulkę czy koszulę. Ze względu na łatwe rozsmarowywanie, krem powinien cechować się porządną wydajnością. Zapach to mistrzostwo, bardzo męski, przypomina mi stare, stylowe perfumy. Wedle producenta prezentują zapachy korzenne, w połączeniu z ziołowymi – i tak w istocie jest. Po nałożeniu na skórę zapach długo się utrzymuje, nawet do kilku godzin. Oczywiście nie liczmy na możliwość wyczucia tego zapachu w powietrzu, raczej jedynie po zbliżeniu nosa do skóry. Jednak niezależnie od tego grunt, że zapach i tak się trzyma. Efekt – czerń tuszu w moich tatuażach jest zdecydowanie bardziej połyskująca, a krem do tatuażu Pana Drwala kontrastowe „odcięcie” od kolorytu skóry. To efekt, który w szczególności docenią ludzie z kolorowymi tatuażami lub mocno nadgryzionymi przez czas. Steam Punk Tattoo Butter potrafi zdecydowanie poprawić wygląd tatuażu i ujmuje mu wielu lat. Zdecydowanie masło warte bliższej relacji. TATTOO BUTTER LOVE INK (PAPAYA) To krem do tatuażu w nieco gorszym, bo całkowicie plastikowym opakowaniu, ale mimo wszystko to jedynie niuans, który nie powinien zbytnio wpływać na ocenę. Zdobienia mogą wydawać się nieco damskie i – co ciekawe – jest w tym jakiś sens, po wyjaśnienie zapraszam dalej. Konsystencja jest minimalnie, ale to tak naprawdę minimalnie cięższa. Troszeczkę ciężej krem właściwie rozsmarować, ale i tak jest na dobrym poziomie. W pudełku daje efekt mniejszego rozwodnienia i wilgoci, sprawia – przed zatopieniem palca – efekt nieco zaschniętej pasty do butów, lecz pod wpływem ciepła palców natychmiast się rozluźnia. Po zastosowaniu zostawia troszkę tłusty film. Nie wpływa to jednak na życie codzienne i zakładanie ubrań. Pamiętać należy jednak, że wielu może ten efekt nie odpowiadać. Zapach jest moim zdaniem słodszy, owocowy i bardziej damski, a po wchłonięciu w skórę – ciekawy, choć nie przypadł mi do gustu. Nie jest jednak – broń Boże! – brzydki, po prostu nie odpowiada mi na tyle, by wąchać go z chęcią, ilekroć go widzę na półce. Zapach jest ciężki do opisania i na mój – niewprawiony w ocenie sensorycznej nos – przypomina gumę balonową i owoce cytrusowe. Spodoba się kobietom. Efekt – tak jak powyżej. Po nieco trudniejszym wsmarowaniu osiągnięty efekt Tattoo Butter Love Ink jest praktycznie identyczny i ciężki do odróżnienia w kwestii wizualnej. W kwestii sensorycznej, zapach szybciej się ulatnia, jest od samego początku nieco stłumiony i zostawia „posmak” zapachu, a nie mocny, choć piękny, zapach powyższego Steam Punk. KREM DO TATUAŻU EASY TATTOO To krem, który spodobał mi się ze względu na zastosowaną przez producenta pompkę próżniową. Dzięki niej nie zabrudzimy opakowania i nic wokół niego tuż po nałożeniu na dłoń. Dobór kolorystyczny mi się nie podoba w zupełności, choć ma pewien sens i zamysł, o tym jednak dalej. Konsystencja kremu jest zupełnie, ale to zupełnie inna, niż powyższe dwa. Krem bowiem jest bardzo skondensowany i „tępy”, ciężko go rozsmarować bez użycia siły i wyrwania przy okazji z rąk kilku włosów 😉 W tym szaleństwie jest jednak metoda, bo to krem bardzo intensywnie odżywiający w szczególności (podobno) zniszczony podczas tatuażu naskórek, więc świetnie się sprawdzi tuż po okresie stosowania Bepanthenu, kiedy zaczyna schodzić martwy naskórek. Miałem wrócić do kwestii opakowania. Jest bardzo „apteczne” i początkowo wydawało mi się nietrafione w stosunku do zawartości. Myliłem się jednak, bo…apteczne opakowanie dobrze opisuje zawartość 🙂 Zapach…po prostu nie istnieje. Zapachu nie da się poczuć, a przynajmniej ja nie byłem w stanie, mimo usilnych z resztą prób. To jednak w przypadku tego kremu do tatuażu zaleta, bo zapach siłą rzeczy jest osiągany przez umieszczane w składzie dodatki, zatem jego brak przyczynia się hipoalergiczności, niezbędnej podczas procesu wygajania tatuażu. W stosunku do powyższych kremów, jest to zatem plus, bo ten drakońsko się od nich różni przeznaczeniem. Efekt – inny. Tatuaż nie błyszczy tak, jak po użyciu specyfików powyżej, „wydaje się” mniej natłuszczony co wręcz powoduje, że mamy wrażenie zupełnego braku działania kremu. Brak jakiegokolwiek filmu i tłustości daje świetny efekt, bo kremu można używać niezależnie od pory dnia czy ubioru, nie pozostawi jakichkolwiek śladów. Reasumując, EASY TATTOO to rewelacyjny krem do tatuażu, którego używamy podczas gojenia. Warto go traktować nie jako pielęgnację bieżącą, a jako pielęgnację tatuażu po pierwszych dniach wygajania. Dwa pierwsze kremy do tatuażu prezentują zupełnie inne podejście do kwestii pielęgnacji tatuażu. Uzupełniają je, rozbudzają koloryt i zwiększają kontrast między skórą, a umieszczonym tuż obok tuszem. Świetnie sprawdzą się podczas sesji zdjęciowych, wyjść ze znajomymi czy wyjść na miasto latem, więc warto byście traktowali je nie jako codzienną, przymusową pielęgnację, tylko jako wysokich lotów „make-up” tatuażu. Warto ich używać ilekroć chcemy pokazać nasze tatuaże z jak najlepszej strony. Trzeci z kolei krem to specyfik, który warto mieć zawsze przy sobie podczas różnych sytuacji związanych z tatuowaniem. Leczy schodzący naskórek i pozwala szybko nadbudować się nowej skórze po wykonaniu tatuażu. Wszystkie te kremy świetnie się uzupełniają, więc by pomóc wybrać powiem tak. Jeśli lubisz męskie, znane Ci zapachy, to weź Steam Punkt Tattoo Butter, zaś jeśli lubisz cytrusy i damskie zapachy – to skieruj swoje pieniądze w Tattoo Butter od Love Ink. Oba kremy do tatuażu świetnie się sprawdzą w swoich rolach 🙂 Adrian Kremy do tatuażu – Casualism Blog Moda Męska i Styl
Jak dbać o tatuaż, aby zachował kolor? 2 stycznia 2019 pielęgnacja skóryuroda Żywe, głębokie kolory wyblakły, a tatuaż już nie jest taki wyrazisty? Co zrobić, aby ożywić mdłe kolory tatuażu? Czy da się zapobiec blaknięciu kolorów albo czy ten proces można przynajmniej spowolnić? Oto 5 zasad, jak dbać o swój tatuaż, aby zachował na dłużej wyraziste kolory. Jest kilka sprawdzonych sposobów, dzięki którym można na dłużej zachować kolory tatuażu. Warto jednak pamiętać, że blaknięcie tatuażu jest naturalnym procesem. Najbardziej wyraziste kolory ma świeży tatuaż, a wynika to z faktu, że znajduje się on pod warstwą świeżo naruszonej skóry. Z czasem skóra goi się i regeneruje, tworząc szczelne warstwy nad tatuażem. Wiele zależy także od części ciała i jakości tuszu użytego do wykonania tatuażu. Gorszej jakości lub zbyt rozcieńczony atrament spowoduje szybsze blaknięcie tatuażu, podobnie użycie jasnych odcieni kolorów. Tatuaż na częściach ciała bardziej narażonych na ocieranie się lub częsty kontakt z wodą i detergentami będzie szybciej tracił kolory. Do newralgicznych lokalizacji należą dłonie, przestrzenie pomiędzy udami i stopy. Jakie są zatem sposoby na przedłużenie głębokiego nasycenia kolorów? Poniższe zasady dotyczą pielęgnacji zarówno tatuaży kolorowych, jak i czarno-białych. 1. Stosuj regularnie kremy lub balsamy mocno nawilżające Wszystkie kosmetyki, które poprawiają nawilżenie skóry, wpłyną też pozytywnie na nasycenie kolorów tatuażu. Regularne stosowanie kosmetyków nawilżających nie tylko poprawia kondycję skóry, ujędrnia ją i uelastycznia, ale i sprawia, że tatuaże na dłużej zachowują swój pierwotny koloryt. Na rynku dostępne są nawet specjalne linie kosmetyków nawilżająco-natłuszczających do pielęgnacji skóry z tatuażem. Ale nie muszą to być preparaty przeznaczone ściśle do tego celu, wystarczy regularne stosowanie kremów, balsamów, maści, masła lub olejków, które nie tylko nawilżą skórę i ją natłuszczą, ale też wzmocnią ją i ochronią przed podrażnieniami. 2. Usuwaj wszelkie pozostałości środków chemicznych Różne substancje w różny sposób działają na skórę. Pamiętaj, aby chronić miejsce na skórze z tatuażem przed kontaktem ze środkami chemicznymi, które mogłyby wpływać na nie drażniąco. Dokładne mycie i osuszanie wytatuowanego miejsca to zasada obowiązująca nie tylko w czasie gojenia się skóry. Także niektóre leki i kosmetyki mogą powodować powstanie przebarwień lub odbarwień na skórze. Z tego względu warto zachować ostrożność. 3. Unikaj intensywnego nasłonecznienia Intensywne promieniowanie słonecznie nie działa dobrze na skórę z tatuażem. W ogóle długotrwała ekspozycja na słońce może powodować poparzenia i zmiany skórne. Miejsce z tatuażem jest szczególnie podatne na podrażnienia, a intensywne i częste opalanie powoduje jego blaknięcie. Jest za to odpowiedzialne promieniowanie UV, które może uszkadzać nie tylko komórki skóry, ale także tatuaż. Podczas opalania tatuaż wymaga specjalnego traktowania. Jeszcze przed wyjściem na słońce posmaruj go kremem z wysokim filtrem (przynajmniej SPF 50) i powtarzaj tę czynność co godzinę lub zaraz po wyjściu z wody. Po kąpieli wycieraj dokładnie miejsce na skórze z tatuażem, ponieważ kropelki wody skupiają promienie słoneczne i wzmacniają działanie słońca. 4. Unikaj podrażnień Dotyczy to szczególnie tatuaży w tych miejscach, które mają częsty kontakt z ubraniem, wodą lub detergentami. Wszelkie ściągacze, gumki czy nawet obciskające skarpetki podrażniają skórę i naruszają jej strukturę. Może to skutkować spadkiem jakości i nasycenia kolorów tatuażu. Jak temu zaradzić? Wybierać odpowiednie miejsca na ciele na tatuaż lub dbać, by ubrania nie podrażniały skóry. Comments comments Opublikowane przez . Data publikacji: 02 stycznia 2019
Easytattoo krem do tatuażu to specjalnie zaprojektowany hypoalergiczny krem do pielęgnacji tatuaży. Zalety kremu: specyficzna formuła stworzona przez farmaceutów, dermatologów i tatuatorów nawilża, stymuluje regenerację komórek redukuje swędzenie, działa znieczulająco zawiera witaminy A, B, C i D które przyśpieszają odnowę tkanki zawiera Pantenol który działa silnie stymulując wzrost i odnowę komórek zwłaszcza w naskórku i skórze właściwej nie podrażnia skóry nie jest tłusty, nie lepi się i nie plami ubrań ! krem posiada konsystencję gęstego mleczka co pozwala bardzo dobrze się rozsmarować a przy bolącej skórze jest istotne jest bezzapachowy pozwala uzyskać wyraźniejsze kolory tatuażu eleganckie, praktyczne, higieniczne, ekonomiczne opakowanie nie testowany na zwierzętach nie zawiera parabenu
krem do utrzymania koloru tatuazu